Warszawa miasto swingu O Warszawie

Mieszkańcy stolicy

2 grudnia 2009

Wiele osób zadaje sobie pytanie czy aby mieszkańcy stolicy Polski różnią się od innych mieszkańców naszego kraju. Pytanie to nie jest łatwe i odpowiedź na nie jest niejednoznaczna. Wynika ona bowiem z subiektywnych obserwacji ludzi z różnych regionów kraju. Dla jednym typowy Warszawiak to cwaniak, oszust, niechętny do pracy człowiek, czy też karierowicz. To rodzaj archetypu mieszkańca Warszawy. W dzisiejszych czasach wygląda on nieco inaczej. Obecnie Warszawiak to osoba, która poświęca się pracy bez reszty, można rzecz, że jest wręcz pracoholikiem. Zaniedbuje relacje rodzinne myśląc jedynie o dobrach materialnych – pieniądzach, samochodach, drogich prezentach. To wszystko to ocena ludzi, którzy albo w stolicy nigdy nie byli albo słyszeli coś co nie do końca jest sprawdzone. Stąd też powstaje tak wiele stereotypów na temat ludzi, w tym oczywiście mieszkańców stolicy. Jak jest naprawdę? Cóż, trzeba przekonać się samemu, najlepiej przyjeżdżając tutaj krótszy lub dłuższy czas. Przecież tak naprawdę mieszkańcy tego czy innego miasta nie różnią się tak znacząco od siebie. Owszem, w Warszawie życie płynie w zupełnie innym tempie, na ulicach i w środkach masowego transportu mijają się miliony ludzi, każdego dnia, ale nadal to miasto to tylko jedno z wielu miast. Tak jak w Krakowie czy Poznaniu życie toczy się tym samym tokiem – praca, dom, wypoczynek. A czy mieszkańcy stolicy różnią się mentalnie od innych obywateli Polski? Cóż, z pewnością w większych miastach (a bez wątpienia do takich Warszawa należy), sprawy ducha bardzo często ustępują sprawom materialnym. Niestety, życie w biegu, pogoń za pieniądzem i dobrem materialnym sprawia, iż więzi rodzinne czy też te z Bogiem (religia chrześcijańska stanowi większość w naszym kraju, dlatego mówię tutaj o Bogu) bardzo się rozluźniają. Ale czy aby na pewno Warszawa to wyjątek w tym względzie? Nie, tak samo sprawa wygląda w innych miastach o dużym zaludnieniu, gdzie ceny nieruchomości są bardzo wysokie a walka o pracę toczy się każdego dnia. Niestety, dzisiejsze czasy zmuszają nas niejako do takiego sposobu spędzania naszego życia. Jednak warto zadać sobie pytanie czy jest to nam potrzebne, czy pieniądze są aż tak ważne w naszym życiu. Warszawiacy nie są tutaj wyjątkiem, nie tylko oni zadają sobie takie pytanie, robią to również mieszkańcy mniejszych miejscowości, ale różnica polega raczej na tym, iż w Warszawie robi to prawie każdy a w mniejszych miastach tylko nieliczni, bogatsi. Nie można jednak powiedzieć, że w stolicy żyją tylko i wyłącznie bogaci ludzie – nie, przekrój społeczny jest taki sam jak w każdym innym miejscu. Tutaj również pracują ludzie, którzy zarabiają tylko tyle ile jest im potrzebne na życie i każda obniżka pensji czy też brak premii oznacza pewne wyrzeczenia. Tak jest w każdym miejscu w Polsce, a w Warszawie być może, wbrew pozorom, na równą skalę. Powiedzmy jeszcze krótko o złych stronach życia w Warszawie, wielu wydaje się, iż to miasto kipi od przestępczości, że wieczorami nie można wyjść spokojnie z domu. To po części prawda, ale tak jak w innych miastach i miasteczkach sprawa wygląda różnie w różnych punktach miasta/miejscowości. Po prostu w Warszawie także są miejsca, do których po zmroku nie warto się wybierać.

Emigracja zarobkowa do Warszawy

6 października 2009

Coraz więcej ludzi z mniejszych miast i wsi decydują się na krok, który zmienia całe ich dotychczasowe życie. Decydują się na ten krok zwykle ze względu na brak szans rozwoju lub z bardziej prozaicznego powodu, czyli na brak środków na życie. O jakim kroku mowa? Oczywiście chodzi mi o przeprowadzkę w celach zarobkowych do większego miasta, w tym wypadku Warszawy. Co jednak tak naprawdę sprawia, iż to Warszawa jest celem tego typu „wycieczek”? Zacznijmy od początku. Warszawa to największe miasto w Polsce, jego stolica. Dlatego też w umysłach naprawdę wielu ludzi ukuło się stwierdzenie, iż jedynie w Warszawie praca jest pewna, zarobki wysokie a współczynnik szczęścia rośnie w zawrotnym tempie. Czy tak jest? Na pewno nie, albowiem stwierdzenie to opiera się w dużej mierze na stereotypach i skojarzeniach. Złych obrazach mieszkańców stolicy i samego miasta, które kojarzone jest przede wszystkim z zapachem pieniędzy i smrodem spalin. Owszem, tak jest, albowiem Warszawa to miasto bardzo zaludnione, wiecznie rozwijające się, dlatego też szansa na rozwój personalny i sukces w życiu zawodowym jest o wiele większa niż w mniejszych miastach czy też wsiach. Ale czy na pewno taka wyprawa jest potrzebna, czy jest korzystna? Cóż, wiele osób, które na ten krok się zdecydowały są zadowolone, ale należy pamiętać, że istnieje też druga grupa osób, która z tej decyzji stanowczo nie jest zadowolona. Sprawa ma się bowiem zupełnie tak jak z emigracją zarobkową do krajów europejskich czy też każdego innego kraju lepiej rozwiniętego. Jedni lądują w wymarzonych przez siebie miejscach, inni realizują swe marzenia, jeszcze inni pracują by żyć godnie, ale są też tacy, którzy lądują na ulicy bez środków do życia. Trzeba więc poważnie zastanowić się nad plusami i minusami tejże decyzji albowiem może ona zaważyć zarówno na naszej przyszłej karierze jak i całym dalszym życiu. Może warto zainteresować się na początek innym miastem, chociażby Poznaniem, Krakowem czy też Wrocławiem. Może warto zastosować politykę małych kroczków po to by uniknąć rozczarowań i o wiele cięższych skutków złego wyboru. Z drugiej jednak strony ryzyko jest w życiu potrzebne, albowiem to ono bardzo często sprawia, iż wzmacnia się nasze poczucie wartości, poza tym tylko w najważniejszych sprawach ponosimy ryzyko. W sprawach, które mogą bardzo zaszkodzić albo bardzo pomóc. W końcu w dużym mieście czeka nas mnóstwo miejsc pracy, wspaniała wielkomiejska atmosfera, a z drugiej strony twarda rzeczywistość. Rynek pracy jest przecież tak duży, że pracodawca wcale nie musi nas zatrudnić, ma przecież wybór. Ten dylemat – jechać, czy nie jechać – towarzyszy każdemu, który staje przed takim wyborem. Choć oczywiście istnieją jednostki, które w jednej chwili potrafią spakować się i wyjechać bez jakiegokolwiek przygotowania. Część z nich niestety robi to zbyt pochopnie, ale inni, jak się później okazuje, trafiają w samo sedno i spełniają swe marzenia. Może więc warto czasem zaryzykować? Może to ryzyko przyniesie wymierne korzyści?