Warszawa miasto swingu O Warszawie

Pałac kultury i nauki

31 grudnia 2009

Najprawdopodobniej najważniejszym atutem Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie jest jego wysokość. Jest to bowiem najwyższy budynek w Polsce. Wybudowano go w 1955 roku jako dar od Związku Radzieckiego dla Polaków. Budynek ten znajduje się na Placu Defilad. Jego architektem był Lew Rudniew. Głównym pomysłodawcą budowy PKiN był Józef Stalin, którego imieniem nazwano pałac. W miejscu, na którym znajduje się PKiN znajdowało się 190 kamienic, które rozebrano. Budowa trwała w sumie 3 lata, a pracowało przy niej ponad 3500 robotników radzieckich. Ciekawostką jest, że w latach pięćdziesiątych z 30 piętra PKiN zaczęło skakać coraz więcej samobójców, przez co zdecydowano, aby założyć kraty na tarasie widokowym. Od 2000 roku na wieży, prawie na samym szczycie pałacu zamontowano zegar, który jest drugim, co do wielkości zegarem w Europie oraz drugim najwyżej położonym zegarem na świecie. Budynek ten jednak obecnie przez większość ludzi nie jest uważany za coś, czym Warszawa powinna się szczycić. Uważa się tak dlatego, że symbolizuje on dominację ZSRR nad Polską, a poniekąd PKiN powstał w okresie stalinizmu. W związku z tym, pojawiały się różne koncepcje. Niektórzy proponowali nawet zburzenie wieżowca, jednak biorąc pod uwagę, iż jest to zabytek, nie jest to możliwe. Powstawały również koncepcje zasłonięcia go nowoczesnymi wieżowcami, jednakże chyba najlepszym pomysłem wykazali się Czesław Bielecki, Jacek Federowicz oraz Andrzej Wajda, którzy proponowali utworzenie w PKiN Muzeum Komunizmu „Socland”. Budynek ten znajduje się w rejestrze zabytków bardzo krótko, zaledwie od 2007 roku. Wpisanie go na listę zabytków wzbudziło wiele kontrowersji. Wielu ludzi zgłosiło swój sprzeciw, twierdząc, że PKiN powinien zostać zburzony podobnie, jak cerkiew znajdująca się na Placu Piłsudskiego, która po 1918 roku została rozebrana, gdyż symbolizowała rusyfikację i władzę Imperium Rosyjskiego nad Polską. Współcześnie na terenie pałacu znajdują się siedziby wielu instytucji uraz firm, takich jak na przykład Muzeum Techniki, Muzeum Ewolucji PAN, księgarnie, kina, teatry, a nawet wyższe uczelnie. Poza tym, iż budowla ta jest symbolem Warszawy, jego swoistą wizytówką, ostatnimi czasy wzbudzał wiele niepotrzebnych kontrowersji. Dlaczego? Cóż, przede wszystkim mówiło się, iż jest to budowla z okresu socjalizmu, należąca do nurtu socrealizmu, więc można ją uznać za pomnik tegoż ustroju. Natomiast jak wiadomo pomniki tego rodzaju są burzone na znak zerwania z przeszłością, negacji tego ustroju jako słusznego. Pewna grupa osób zdecydowała się więc na dosyć radykalny krok i ogłosiła, iż chce by największy budynek w Warszawie został zburzony. Wielu wówczas pukało się w głowę i zastanawiało co takiego uderzyło do głowy tym ludziom. Cóż, w zasadzie ich działanie jest niejako logiczne. W końcu budowla pochodzi z czasów, których wielu nie chciałoby pamiętać i wspominać. Co więcej jak powszechnie wiadomo również sama historia budynku nie jest zbyt ciekawa. Przede wszystkim zwraca się uwagę na fakt, iż Pałac Kultury został wzniesiony na znak dozgonnej przyjaźni między narodem sowieckim a polskim. Można więc niejako uznać go za pomnik tej przyjaźni, który już zawsze będzie nam o niej wspominał. Pytanie tylko czy trzeba go burzyć? Chyba nie tędy droga, w końcu w Rosji również nie ma już (teoretycznie) komunizmu a nadal na ulicach możemy napotkać na pomniki czy budowle przypominające te czasy. Niestety, Warszawa tuż po wojnie była w zasadzie doszczętnie zniszczona, a jej odbudowy poza samym polakami podjęli się również sowieci (jako okupanci). Co za tym idzie wiele z budynków zostało wybudowanych w konwencji wspomnianego socrealizmu. Wygląda więc na to, że ponownie powinniśmy zburzyć połowę miasta by móc ją na nowo odbudować „po swojemu”. Ale tak jak wspomniałem, nie tędy droga. Może wystarczy uznać tego rodzaju budowle po prostu za lekcję historii. Turyści zapytani o to co z Warszawy zapamiętali najbardziej, bardzo często wspominają właśnie PKiN. Czy to źle? Dla jednych tak, albowiem uważają oni, iż turyści zapamiętają przede wszystkim znak obecności sowietów na naszej ziemi. Ale czy nie jest to myślenie zbyt powierzchowne?

Pałac prezydencki i Łazienki Królewskie

30 listopada -0001

Pałac Prezydencki jak sama nazwa wskazuje jest siedzibą prezydenta III Rzeczypospolitej Polskiej od 1993 roku. Wcześniejszą siedzibą prezydenta Wolnej Polski był bowiem Belweder. W pierwotnym kształcie był to barokowy pałac zbudowany w 1643 roku na rozkaz hetmana koronnego Stanisława Koniecpolskiego. Projektantem tego pałacu był nadworny architekt króla Polski Władysława IV – Constantino Tencalla. Przez kolejne lata pałac trafiał z rąk do rąk. Już po śmierci Koniecpolskiego, jego wnuk sprzedał pałac marszałkowi koronnemu Jerzemu Lubomirskiemu. W późniejszych czasach należał on do Radziwiłłów, a za czasów Karola Stanisława II Radziwiłła pałac uczyniono miejscem spotkań, uczt i balów. W latach 1768-1778 stworzono tutaj teatr, w który częstym gościem był król Stanisław August Poniatowski. W 1818 roku pałac przebudowano, aby spełniał funkcję siedziby namiestnika. Przebudowano go wówczas na styl klasycystyczny. Od 1821 od strony ulicy stoją słynne kamienne lwy – wyrzeźbione przez Camillo Laudiniego. Całkowicie spłonął w 1852, jednak szybko został odbudowany. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 roku, pałac wyremontowano i urządzono w nim siedzibę premiera i rządu. Na szczęście podczas II Wojny Światowej nie został zniszczony, lecz urządzono w nim luksusowy hotel dla Niemców „Deutsches Haus”. W PRL-u spełniał funkcje reprezentacyjne. Między innymi podpisano tutaj Układ Warszawski oraz obradował tutaj Okrągły Stół. W 1965 roku przed pałacem postawiono pomnik księcia Józefa Poniatowskiego, dłuta Bertela Thorvaldsena. Ostatni remont odbył się w 1990 roku, kiedy obiekt ten został zamieniony na siedzibę prezydenta. Pierwszym prezydentem rezydującym w tym miejscu był Lech Wałęsa. W pałacu mieści się także prywatna kaplica prezydenta, biura Kancelarii Prezydenta oraz pomieszczenia Biura Ochrony Rządu. Na drugim piętrze mieszczą się prywatne apartamenty rodziny prezydenta. Ciekawe jest, że Pałac Prezydencki jest największym i najbardziej znanym z warszawskich pałaców.

Warszawskie Łazienki to niesłychanie piękny zespół pałacowo parkowy. Na terenie obiektu można znaleźć wiele ciekawych zabytków, najczęściej w stylu klasycystycznym. Najbardziej znanym jest Pałac Łazienkowski, zwany także Pałacem Na Wodzie. Park Łazienkowski powstał w XVIII wieku na zlecenie króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Realizacją tego pomysłu zajmowali się królewscy architekci: Dominik Merlini, Jan Chrystian Kamsetzer oraz Jan Chrystian Szuch. Na przełomie wieków rola parku praktycznie nie uległa zmianie. Jest miejscem wielu wydarzeń kulturalnych, artystycznych, naukowych, a nawet sportowych. Trzeba przyznać, że Łazienki są ulubionym przez warszawiaków miejscem spacerów. Na terenie parku można zobaczyć wiele gatunków roślin oraz zwierząt. Zadziwiające jest, że po parku spacerują nie tylko ludzie, ale również dostojne pawie. Przechodząc obok licznych sadzawek można spotkać ciekawe gatunki ptaków. Jednym z najznamienitszych mieszkańców parku są mandarynki – barwne, rzadko spotykane ptaki. Spacer po Łazienkach jest więc zdrowy nie tylko dla ciała, ale i dla ducha. Można napawać się wspaniałymi i widokami i podziwiać zabytki. Obecnie w Pałacu Łazienkowskim mieści się Muzeum Łazienki Królewskie. Zostało ono udostępnione dla zwiedzających w 1960 roku. Na terenie parku znajduje się również chyba najbardziej znany pomnik Chopina, pod którym latem są organizowane koncerty jego muzyki. W Łazienkach przez pewien okres czasu w tak zwanym Białym Domku w XIX wieku przebywał Ludwik XVIII, późniejszy król Francji. Jednak nie tylko dawniej gościli tutaj znani ludzie. Dziś również Łazienki, a w szczególności Pałac Na Wodzie są miejscem spotkań wielu sławnych i ważnych ludzi. Odbywają się tutaj między innymi spotkania z przedstawicielami władz różnych krajów. Do Łazienek przylega Belweder – pałac będący siedzibą prezydenta PRL Bolesława Bieruta oraz prezydenta RP Lecha Wałęsy. W Łazienkach Królewskich praktycznie cały czas odbywa się jakaś wystawa, bądź inne wydarzenie kulturalne, dlatego będąc w Warszawie nie sposób ich ominąć.